Strony

poniedziałek, grudnia 30, 2013

Zapiekanka rybna z puree pietruszkowym

Zapiekanka rybna z puree pietruszkowym
Comfort food to jedzenie wprawiające w dobry nastrój. Emocje ukryte na talerzu. Dla każdego z nas jest to coś innego, choć ponoć na szczycie tej listy króluje domowy rosół. Coś podobnego ma w sobie ta zapiekanka rybna z pysznym purée pietruszkowym, która przywodzi na myśl smaki dzieciństwa. Pycha. Dodatkowym plusem jest możliwość wcześniejszego przygotowania składników i jedynie zapieczenia przed podaniem. Inspirację znalazłam u apetycznej panny Dahl. 
 
 
składniki,
2 porcje:

oliwa
½ szklanki posiekanej cebuli
2 pory, tylko biała część, posiekana
1 szklanka pieczarek pokrojonych na plasterki
1 filet z dorsza (około 500g) pokrojony na kawałki
375ml (1i1/2 szklanki) mleka
1 liść laurowy
1 łyżka masła
2 łyżki mąki
2 łyżki świeżo posiekanej natki pietruszki
purée:
2 korzenie pietruszki
trochę mleka
masło
sól i świeżo zmielony czarny pieprz

 

przygotowanie:

W pierwszej kolejności należy zrobić purée pietruszkowe. Obrać pietruszkę, pokroić na kawałki i ugotować do miękkości. Przełożyć do blendera, dodać trochę mleka, dodać kawałek masła, trochę soli i pieprzu i zmiksować na purée. Przełożyć do miski i odstawić na bok.
Rozgrzać na patelni 1 łyżkę oliwy i podsmażyć cebulę i pory, aż się zeszklą. Przełożyć je na talerz i odstawić na bok. Na tej samej patelni usmażyć pieczarki przez kilka minut, aż się lekko ze złocą. Przełożyć je na talerz z cebulą i porami.
Włożyć rybę i krewetki do dużego rondla, zalać mlekiem i dodać liść laurowy. Gotować nie dłużej niż 4 minuty. Wyjąć rybę, a mleko zachować i sprawdzić, czy nie ma w nim ości ani kawałków skóry. Usunąć je, jeśli coś się znajdzie i zlać mleko do dzbanka, bo jeszcze będzie potrzebne.
W tym samym rondlu stopić masło na małym ogniu, dodać mąkę i mieszać, aż zrobi się zasmażka. Powoli dolać mleko zachowane w dzbanku. Dodać zieleninę, cebulę, pory, pieczarki, rybę i krewetki. Można teraz dolać wino. Starannie i delikatnie wszystko przemieszać.
Przełożyć zawartość rondla do żaroodpornego naczynia, a na wierzch nałożyć purée z selera. Jeśli będziecie zapiekać od razu, wystarczy tylko 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 180'C; jeśli zaś będziecie zapiekać zimne składniki, potrwa to około 30 minut.
Smacznego!

 

niedziela, grudnia 29, 2013

Zimowe ciasteczka migdałowe

Zimowe ciasteczka migdałowe

Za 2 dni Sylwester. Jakie macie plany na tę noc? Cekinowa kiecka i bal do rana, domówka z przyjaciółmi, czy wieczór spędzony w domowych pieleszach ze stałą obsadą? Ja w tym roku chyba sama nie wiedziałam, czego chcę ;) Zarzekałam się, że nikt siłą nie wyciągnie mnie na żadną imprezę, gdzie obowiązują krawaty i błyszczące kiecki, a z drugiej strony marudziłam, że nie będę spędzać całego dnia w kuchni przygotowując domówkę. Marzyły mi się góry, ale chyba ocknęłam się nieco za późno. Gdy nieoczekiwanie pojawił się realny plan na wypad nad morze, okazało się, że urlopu brak. W końcu plany wyklarowały się same i wyruszamy prawie nad morze i niby na domówkę, ale nie we własnym M, czyli będzie tak, jak lubię, bo z tymi, których towarzystwo gwarantuje udaną zabawę, nie w tłumie obcych ludzi, niby wieczorowo, ale na luzie. Pozostaje jeszcze imprezowe menu.

- Jesteś blogerką. Zaskocz nas. - usłyszałam, na pytanie, co ze sobą przynieść.
  
Po przewertowaniu kilku książek kucharskich i stron internetowych, z pomocą Jamiego i Nigelii powstał plan na szybkie przekąski, głównie finger food: mini burgery, tortille wegetariańskie z surimi i avocado, mini tarty z gruszką i serem pleśniowym iiii... No właśnie, przydałoby się się jeszcze coś słodkiego! Jeśli również szukacie pomysłu na jakiś przysmak, polecam Wam ciasteczka, które kuszą chrupiącą skórką i miękkim migdałowym środkiem. Dla mnie to hit na każą zimową imprezę. 
 składniki,
około 20 sztuk:

150 g mielonych migdałów
65 g cukru pudru
1 jajko
40 g mąki krupczatki
½ łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka masła
½ łyżeczki ekstraktu waniliowego
½ łyżeczki soku z cytryny
 
dodatkowo:
kilka łyżek cukru pudru od obtoczenia ciastek

przygotowanie:

Jajko ubić z cukrem. Do powstałej puszystej masy dodać sok z cytryny, ekstrakt waniliowy, mielone migały, przesianą mąkę oraz masło. Wszystko dokładnie wymieszać. Masę można na ok. 20 min. włożyć do lodówki. Ze schłodzonego ciasta formować kulki wielkości małego orzecha włoskiego (jeśli masa zrobi się kleista, zwilżyć dłonie). Każdą kulkę dokładnie obtaczać w cukrze pudrze. Ciastka układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując około 2 cm odstępy. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 stopni Celsjusza. Piec ok. 15 min. Po wyjęciu z piekarnika wystudzić na kratce.
Smacznego!

 

poniedziałek, grudnia 23, 2013

Tartaletki z dulce de leche i orzechami

Tartaletki z dulce de leche i orzechami
Babeczki smakują słodko, są kruche i idealne. Dużo jest w nich orzechów, a mniej ciasta. Zawsze się udają, są niezawodne i bardzo smaczne. Zrobione z bardzo dobrego ciasta kruchego. Jeśli potrzebujecie wykonać deser w dosłownie kilka minut, możecie oczywiście użyć gotowych kruchych spodów, ale naprawdę polecam poniższy przepis. Ciasto jest idealne i można je przygotować wcześniej. Na pewno wykorzystacie je do innych słodkich wypieków. To idealna mała przekąska, którą każdy dostanie na swój talerzyk. Możecie je też włożyć do papilotek i ozdobnych pudełeczek i podarować najbliższym jako prezent świąteczny. 
 
składniki,
ok. 20 tartaletek:
 
 
ciasto kruche:
(korzystałam z przepisu Michela Roux)

250g mąki
125g masła,
pokrojonego w kostkę, lekko zmiękczonego
1 jajko
1 łyżeczka drobnego cukru
1/2 łyżeczki soli
40ml zimnej wody
masło i bułka tarta do wysypania foremek

nadzienie:
puszka słodzonego skondensowanego mleka
3 szklanki łuskanych orzechów włoskich


plus 20 małych foremek


 
przygotowanie:
Ciasto: Usypać wzgórek z mąki, zrobić w nim wgłębienie. Włożyć w nie masło, wsypać sól, cukier i wbić jajko. Palcami wymieszać i połączyć składniki na gładką masę. Powoli zagarniać mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję. Wlać wodę, delikatnie połączyć palcami z resztą ciasta. Wewnętrzną stroną dłoni wyrabiać ciasto, odpychając je od siebie 4-5 razy, aż będzie gładkie. Utworzyć z niego kulę, owinąć w folię i włożyć do lodówki. Można przechowywać w hermetycznym pojemniku w lodówce przez tydzień, a w zamrażalniku do 3 miesięcy.

Dobrze schłodzone ciasto rozwałkować na grubość 3 mm i wyłożyć nim wysmarowane masłem i wysypane bułka tartą foremki. Wstawić do lodówki na minimum 20 minut. Nakłuć widelcem. Wyłożyć papierem i wysypać fasolę lub specjalne ceramiczne kulki. Piec bez nadzienia w 190 st. C przez 10 min. Usunąć papier z fasolą i piec ponownie, ok. 8 minut. Pieczemy do momentu aż ciasto stanie się lekko złote.

Nadzienie: Masę najlepiej przygotować dzień wcześniej, by zdążyła dobrze przestygnąć. Mleko w puszce (zamknięte) umieścić w wysokim garnku i zalać wodą do przykrycia puszki. Na garnek nałożyć pokrywkę. Gotować przez 2 godziny, pamiętając by puszka była cały czas zanurzona w wodzie (w razie konieczności wodę uzupełniać). Puszkę wystudzić, następnie otworzyć. Wymieszać z obranymi orzechami.

Masę nakładać łyżką do upieczonych i wystudzonych babeczek.
Smacznego!

 
Kochani,
życzę Wam
Rodzinnych, Wesołych i bardzo smacznych
Świąt Bożego Narodzenia
Dużo Radości, nie tylko od święta!
 
Anna Maria


 
a po więcej inspiracji na słodkie prezenty zapraszam
do nowego numeru Spring Plate,
to idealna lektura na leniwe świąteczne dni
http://issuu.com/springplate/docs/magazynsp4
 

niedziela, grudnia 22, 2013

Pomarańczowy kurczak z czerwoną cebulą

Pomarańczowy kurczak z czerwoną cebulą
Przepis na danie z jednego garnka, które "robi się samo", wymaga jedynie wcześniejszego zamarynowania kurczaka. Mięso jest ciekawe w smaku, miękkie, soczyste i bardzo aromatyczne, z wyczuwalną nutą pomarańczy. Czerwona cebula nadaje ostrości i zapewnia równowagę. Warto postarać się o świeży tymianek, bardzo wzbogaca smak potrawy. Pieczony w ten sposób kurczak pozostaje wilgotny i delikatny, tworząc szybki, świeży obiad, a samo danie na pewno ozdobi świąteczny stół. W dodatku można je podać gorące bez ocierania potu z czoła przy gościach. Jeśli lubicie pomarańcze, spróbujcie tej alternatywy dla klasycznego kurczaka. próbujcie tej alternatywy dla klasycznego kurczaka. Inspirację znalazłam u Marthy Stewart.


składniki,
4 - 6 porcji:


1 cały kurczak ok. 1,5 kg
2 pomarańcze
2 czerwone cebule
2 łyżki oliwy
gałązki świeżego tymianku
1 ząbek czosnku
2 łyżki roztopionego masła
marynata:
2 ząbki czosnku
2 łyżeczki świeżego tymianku
2 łyżki miękkiego masła
skórka otarta z 1 pomarańczy
sól morska
świeżo mielony kolorowy pieprz

plus kilka gałązek tymianku do dekoracji


 
przygotowanie: 
Pomarańcze i cebule pokroić w ósemki, tymianek posiekać, czosnek przecisnąć przez praskę. Masło połączyć z czosnkiem, tymiankiem i skórką pomarańczy. Ostrożnie oddzielić skórę kurczaka i umieścić pod nią marynatę, starając się rozprowadzić ją na całości. Odstawić do lodówki na minimum godzinę.
Kurczaka przed pieczeniem należy wyjąć wcześniej z lodówki aby się ocieplił w temperaturze pokojowej. Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Do środka włożyć po 3 kawałki pomarańczy i cebuli, ząbek czosnku i gałązki tymianku. Nogi kurczaka związać sznurkiem, całość polać i wysmarować roztopionym masłem. Brytfankę wysmarować oliwą, wyłożyć pozostałe pomarańcze i cebulę, a na nich umieścić kurczaka nogami do dołu, wstawić do piekarnika i piec przez 45 minut, kilka razy podlewając kurczaka sosem spod mięsa. Przewrócić kurczaka na drugą stronę, przemieszać warzywa i piec przez następne 45 minut. Przed końcem pieczenia włączyć na 5 minut funkcję grilla, aby skóra była chrupka i zrumieniona ( 240 st C). Wyjąć z piekarnika i odczekać 15 minut przed pokrojeniem kurczaka, aby odpoczął. Przed włożeniem na stół można zlać z naczynia wytopiony z kurczaka tłuszcz. Wierzch udekorować tymiankiem. Podawać z lekką sałatką i opiekanymi ziemniaczkami.
Smacznego!
 

sobota, grudnia 21, 2013

Lukrowane ciasteczka z gryką

Lukrowane ciasteczka z gryką
Lubię przygotowania do świąt. Co roku jednak obiecuję sobie wybrać prezenty dla najbliższych wcześniej, co roku mi się to nie udaje i kończy się staniem w kolejkach na ostatnią chwilę. Jeśli zatłoczone galerie wolicie omijać szerokim łukiem, albo nie macie pomysłu na świąteczne upominki, polecam wypróbować ulubione i sprawdzone przepisy, i obdarować bliskich jadalnymi drobiazgami. Nawet, jeśli nie będzie to główny podarunek, sprawi, że każdy prezent nabierze niepowtarzalnego i indywidualnego charakteru, a pięknie zapakowane domowe smakołyki z pewnością zrobią na obdarowanych wrażenie. Te dodatkowo pachną obłędnie i zachwycają świątecznym przybraniem. 

składniki,
około 30 sztuk:
125 g masła
65 g cukru białego
60 g cukru trzcinowego
1 jajko
180 g mąki gryczanej
100 g maki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

dodatkowo:
 
lukier w tubie
cukrowe srebrne perełki
foremki do wycinania ciasteczek





przygotowanie:
Miękkie masło ucieramy z cukrem i cukrem trzcinowym. Dodajemy jajko, oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia i sól. Szybko wyrabiamy ciasto, formujemy kulę, owijamy w folie do żywności i chłodzimy w lodówce przez godzinę. Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość 5 mm, foremkami wykrawamy ciasteczka, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy 15 minut w 180 st. Celsjusza. Studzimy i rozpoczynamy dekorowanie.
Smacznego!
 
 
 

wtorek, grudnia 17, 2013

Sernik pistacjowy

Sernik pistacjowy

 Jesienią oszalałam na punkcie małego słoiczka z pastą pistacjową, którą przywiozłam z Włoch. Była gęsta i słodka, wyglądała jak farba olejna. Kupiłam ją na próbę, a po otwarciu słoiczka okazało się, że tego nie da się przestać jeść. - przeczytałam u Liski na White Plate i wiedziałam, że MUSZĘ zrobić ten sernik. Poszukiwania pasty pistacjowej trwały i w końcu dostałam zielony słoiczek. Najchętniej faktycznie wyjadłabym ją palcem prosto z opakowania. Serio. Powstrzymałam się jednak i odszukałam przepis. Robiąc sernik dodałam drobne modyfikacje, m.in. pominęłam wodę różaną i zmniejszyłam ilość cukru, jednocześnie zwiększając porcję pasty. Gwarantuję Wam, że jeśli ubóstwiacie pistacje i wszystko co z nimi związane, zakochacie się w oleistej masie bez pamięci, a to ciasto Was zachwyci - jest kremowe, zwarte, słodkie i niepowtarzalne w smaku :)

składniki,
blaszka 25 cm:


sernik:
1 kg sera - użyłam dr.Oetkera z wiaderka
4 duże jajka
200 g cukru
6 łyżek pasty pistacjowej
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki płatków migdałów
masa:
200 g sera mascarpone
3 łyżki pasty pistacjowej
wierzch:
100 g pistacji delikatnie utłuczonych



przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Ser włożyć do miski miksera, dodać cukier, delikatnie miksując, dodawać po jednym jajku, następnie pastę pistacjową i mąkę ziemniaczaną. Miksujemy do połączenia wszystkich składników. Tortownicę o średnicy 25 cm posmarować delikatnie masłem i spód posypać płatkami migdałów. Wlać masę. Piec 10 minut, obniżyć temperaturę do 160 stopni C i dopiekać ok. godziny - sernik powinien być ścięty po bokach, a w środku o konsystencji przypominającej galaretkę (nie płynny), po ostudzeniu się zetnie. Upieczony sernik zostawić w wyłączonym piekarniku aż do całkowitego ostudzenia.

Mascarpone utrzeć z pastą pistacjową. Posmarować wierzch zimnego sernika, oprószyć pistacjami, wstawić do lodówki na kilka godzin.
Smacznego!
 

 




wtorek, grudnia 10, 2013

Piernikowe mini muffinki z czekoladą

Piernikowe mini muffinki z czekoladą
Grudzień to czas, który  pachnie cynamonem, imbirem, pomarańczami i piernikiem.  Polskie święta nie byłyby prawdziwe, gdyby na stole nie pojawiło się ciasto o korzennym aromacie. Aby poczuć tradycyjny smak, proponuję zacząć od muffinków, które łączą wszystko, co zimą smakuje najlepiej - czekoladę i cynamon, a w kuchni  rozsiewają cudowny piernikowy zapach. Ciasto przygotowane w mini porcjach prezentuje się uroczo i jest zdecydowanie prostsze do podzielenia.

składniki,

15 małych muffinków:

1,5 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki soli
1/2 szklanki mleka

1/3 szklanki oliwy lub oleju roślinnego
1 pokruszona czekolada 70% kakao
3 łyżeczki przyprawy do piernika

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 łyżeczka cynamonu do posypania






przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Formę na muffiny wyłożyć papilotkami o średnicy 4,5 cm lub użyć papilotek wolnostojących - wybrałam
te. Mąkę przesiać do miski, dodać kakao, proszek, przyprawę do piernika, sól, wymieszać. W drugiej misce jajko utrzeć z cukrem, dodać mleko, olej oraz ekstrakt z wanilii. Delikatnie połączyć składniki mieszając łyżką. Papilotki napełnić masą do 2/3 wysokości (po około 1 czubatej łyżce stołowej na 1 porcję). Wstawić do piekarnika i piec przez 20 minut. Po tym czasie patyczek wetknięty w środek powinien być suchy. Po wyjęciu z piekarnika muffinki posypać cynamonem.
 
Smacznego!
 
 

środa, grudnia 04, 2013

Grudniowe ciasteczka migdałowe

Grudniowe ciasteczka migdałowe
To już setny post! Ale szybko mi z Wami mijają kolejne tygodnie :) Długo zastanawiałam się, co wyjątkowego dodać z okazji tak okrągłego wpisu. Czy może być coś bardziej specjalnego, niż pierwszy świąteczny wpis? Niż migdały połączone z czekoladą? Ciasteczka prawdziwie zimowe, pyszne i prezentujące się świątecznie. Przepis, jak zawsze prosty i szybki, polecam spróbować. Słodkości inspirowane gazetką Lidla. Swoją droga, macie już kucharską książkę Pascal kontra Okrasa? Ja swoją odebrałam tydzień temu i jestem nią szczerze zachwycona! Pięknie wydana, zachwyca naprawdę dobrymi zdjęciami i codziennymi, nieskomplikowanymi, ale świeżymi przepisami. Myślę, że inspiracje z niej będą pojawiać się tu częściej. A póki co, przepis lidlowej cukierni, idealny jako dodatek do gorącej herbaty w mroźne grudniowe wieczory :)

 


składniki:
 
250 g zmielonych migdałów
100 g cukru pudru
1 opakowanie cukru wanilinowego
2 białka jaj klasy L
1 łyżka mąki pszennej
100 g płatków migdałowych
1 czekolada deserowa
 







 
przygotowanie:
Zmielone migdały, cukier puder, cukier wanilinowy, białka oraz mąkę mieszamy razem (konsystencja powinna przypominać konsystencję marcepanu). Z masy migdałowej formujemy wałeczki o długości około 17 cm. Cały wałeczek obtaczamy w płatkach migdałowych.
Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia układamy wałeczki i formujemy z nich laski. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 180°C. Upieczone ciastka studzimy.
Czekoladę rozpuszczamy w kuchence mikrofalowej, mieszamy do momentu, aż będzie zimna. Końcówki ciastek zanurzamy w czekoladzie i odstawiamy do zastygnięcia.
 
Smacznego!
 
 
 
 
 

wtorek, listopada 26, 2013

Jajka zapiekane z tostem

Jajka zapiekane z tostem

Za oknem coraz zimniej, ale wciąż jesiennie. W weekend deszcz i brak słońca nie zachęcały do wyjścia z domu. Do tego dorwało mnie listopadowe przeziębienie i niedziela została ogłoszona dniem pod kocem. Bez myśli o piętrzących się rzeczach do przegadania i przepracowania. Bez planów i zbędnych rzeczy. Dzień w dresie, ze stosem magazynów i ostatnio kupionych książek w tle. Rano, na poprawę nastroju i rozproszenie smutnej aury, ratowałam się pysznym i pożywnym śniadaniem. Obowiązkowo w łóżku. Czasami tak łatwo zapomnieć o dobrych, prostych smakach.



składniki,

3 porcje:

3 kromki pieczywa tostowego
3 plasterki szynki 

(użyłam szwarcwaldzkiej)
6 jajek przepiórczych
3 posiekane czarne oliwki

kilka listków rukoli
starty parmezan
1 łyżka masła do formy
sól morska

kolorowy pieprz






przygotowanie:


Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Formę do pieczenia muffinek lub kokilki posmarować masłem. Chleb tostowy ostrożnie rozwałkować na płaski placek, posmarować masłem i umieścić w formie. Wokół układać plaster szynki, wbić po 2 jajka (w kokilkach zmieszczą się bez problemu), posypać parmezanem, oliwkami, dodać rukolę. Doprawić solą i pieprzem. Zapiekać ok. 15 minut – do momentu aż jajko się zetnie.
Smacznego!






sobota, listopada 23, 2013

Krem z pietruszki z chipsami jabłkowymi

Krem z pietruszki z chipsami jabłkowymi
Jakiś czas temu usłyszałam, że na blogu brakuje zup. Nadrabiam zaległości. Bardzo lubię zupy, zwłaszcza rozgrzewające kremy, które dobrze smakują o tej porze roku. Dynia, grzyby, cebula, marchew, cukinia, pomidory, buraki czy ogórki to tylko niektóre elementy, z których możemy przygotować pyszne jesienne zupy. Tym razem zrobiłam krem, który można ugotować z tego, co pewnie każdy z Was ma w swojej kuchni, nawet gdy w domu naprawdę są tylko podstawowe produkty. Zupa jest znakomita w smaku, pożywna, rozgrzewająca - jesienny krem z pietruszki, którą uwielbiam.


składniki,
4 porcje:
1 litr bulionu warzywnego wg Gordona Ramsay'a
3-4 łyżki oliwy 
2 szalotki 
4 pietruszki
2 ziemniaki
2 szklanki  bulionu
sól morska
biały pieprz 
1 łyżeczka świeżo startej gałki muszkatołowej 
1/2 szklanki 12% śmietany
chipsy:
3 duże, słodkie jabłka
1 cytrynabulion,
ok. 1 litr:

2 cebule obrane i pokrojone
1 mały por umyty i posiekany
1 łodyga selera naciowego pokrojone
4 marchwie obrane i pokrojone
1 główka czosnku przekrojona w poprzek na pół
1 łyżeczka ziaren białego pieprzu
1 liść laurowy
kilka gałązek świeżego tymianku, estragonu, bazylii, kolendry, natki pietruszki
100 ml wytrawnego białego wina
sól morska, czarny pieprz – do smaku


przygotowanie:
chipsy: Z jabłek wyciąć gniazda nasienne i pokroić w cienkie plastry. Plastry natychmiast skropić sokiem z cytryny z dwóch stron, żeby nie ściemniały. Dwie blachy do pieczenia wyłożyć pergaminem i ułożyć na nich jabłka. Wstawić do piekarnika i suszyć w niskiej temperaturze z włączonym termoobiegiem i uchylonymi drzwiczkami, aż powstaną chrupiące chipsy.
W czasie suszenia chipsów można nastawić bulion na zupę.
bulion: Wszystkie warzywa, czosnek, liść laurowy, całe ziarna pieprzu włożyć do dużego garnka. Zalać ok. 2 litrami wody. Zagotować, po czym zmniejszyć ogień i gotować na małym ogniu przez ok. 20 min. Zdjąć bulion z ognia i dodać do niego świeże zioła, wino. Doprawić do smaku solą i czarnym pieprzem. Zamieszać i odstawić do ostygnięcia. Przecedzić bulion przez drobne sitko. Przechowywać w lodówce do 5 dni lub w zamrażalniku w niewielkich porcjach – nie dłużej niż 3 miesiące.
zupa: Na oliwie podsmażyć posiekane szalotki, obrane i pokrojone w kostkę pietruszki, ziemniaki. Zalewamy bulionem, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na wolnym ogniu przez 25 minut, aż wszystkie składniki będą miękkie. Następnie miksujemy na gładką masę. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Wlewamy śmietanę i ponownie zagotowujemy. Jeśli zupa będzie za gęsta, dodajemy odrobinę wody lub mleka. Zupę rozlewamy do miseczek i do każdej porcji wkładamy kilka chipsów jabłkowych.
Smacznego!

niedziela, listopada 17, 2013

Magiczne ciasto bananowo-migdałowe

Magiczne ciasto bananowo-migdałowe
Są ludzie, którzy potrafią kreować atmosferę. Są miejsca, które tę atmosferę po prostu mają, i w których najzwyklejsza kanapka smakuje odświętnie. Istnieją też potrawy, które swoim zapachem przywołują świąteczne momenty. Tak jest z tym ciastem - niepozorny bananowo-migdałowy chlebek, który w trakcie pieczenia potrafi zaczarować kuchnię, wypełniając ją magicznym aromatem zimy. Jego drugą zaletą jest prostota wykonania, nie będzie Wam potrzebny mikser, wystarczy miska, widelec, blacha i piekarnik. Właściwie nie wiem, dlaczego określa się go chlebem, to pyszne, słodkie, wilgotne i sycące ciasto, idealnie na drugie śniadanie w towarzystwie kubka ciepłego mleka. Przepis znalazłam u Apetycznej Panny Dahl i zmodyfikowałam, dodając mielone migdały i czekoladę. Sophie pisze, że piekła je w sążniste mrozy, ale myślę, że wcale nie musicie na nie czekać, listopadowa szarość to wystarczający powód, by spałaszować jeszcze ciepły kawałek prosto z piekarnika!
składniki,
8 porcji:


3 duże dojrzałe banany
1/2 szklanki brązowego cukru
1 łyżka cukru migdałowego
1 jajko, rozkłócone
75 g miękkiego masła
1 i 1/2 szklanki mąki
100 g mlecznej czekolady
garść migdałów
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia

dodatkowo:
keksówka 10 cm x 20 cm
masło i bułka tarta do formy


przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 180 st C. Keksówkę wysmarować masłem i posypać bułką tartą. Banany rozgnieść widelcem, połączyć z cukrem, jajkiem, masłem i cukrem migdałowym. Mąkę wymieszać z solą i proszkiem, i dodać do bananów. Dokładnie wymieszać. Wlać do formy, wstawić do piekarnika i piec 50 minut. Nie przejmujcie się, jeśli pęknie przez środek. Po upieczeniu ostudzić w formie. Czekoladę rozpuścić w kapieli wodnej, migdały zmielić w blenderze. Polać ciasto rozpuszczoną czekolada i posypac migdałami.

Smacznego!

 
 
 
 
 




piątek, listopada 15, 2013

Marchewkowe muffiny z delikatnie słonym kremem.

Marchewkowe muffiny z delikatnie słonym kremem.
Babeczki w absolutnie jesiennym klimacie! Przeglądałam wiele przepisów i w efekcie powstał mój własny miks. Wilgotne, puszyste, o pięknym kolorze i lekko korzennym aromacie. Słodycz marchewek doskonale przełamuje lekko słony serek. Karmelizowana marchewka dodaje im finezji i zmienia w deser na bardziej wymagające okazje. To mój debiut, jeśli chodzi o marchewkowe słodkości, ale na pewno zrobię je jeszcze nie raz. Dla mnie przegrywa jedynie z babcinym piernikiem, ale ten piernik to osobna historia.

składniki, 12 sztuk:
muffiny:
 
3 duże marchewki
1 i 1/2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 szklanka brązowego cukru
sól
kilka kropli esencji waniliowej
(użyłam esencji własnej produkcji)
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
150 g roztopionego masła

3 jaja
krem:
pudełko serka Philadephia
3 łyżki cukru pudru
marchewkowe rurki,
(znalezione na Kwestii Smaku)
1 duża i gruba marchewka
1 szklanka wody
1 szklanka cukru
obieraczka do warzyw
papier do pieczenia
przygotowanie:
 
muffiny i krem:
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Marchewki wyszorować i zetrzeć na tarce, odstawić. W misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia, solą oraz cynamonem i startą gałką. W drugiej misce wymieszać za pomocą trzepaczki roztopione masło, jajka, cukier, dodać tartą marchewkę i ekstrakt z wanilii. Wsypać mieszaninę z mąki i wymieszać. Ciasto wyłożyć do papilotek umieszczonych w formie i piec około 23 minuty (do tzw. suchego patyczka).
Wyciagnąc i ostudzić. W tym czasie przygotować krem ucierając serek z cukrem pudrem.
 
marchewkowe rurki:
(można przygotować dzień wcześniej)
Marchewkę dokładnie umyć. Obierać wzdłuż cienkie i długie plastry marchewki obieraczką do warzyw. Wybrać 12 najładniejszych pasków. Zagotować wodę z cukrem, mieszając aż cukier się rozpuści.Wrzucić paski marchewki i gotować na wolnym ogniu przez 15 minut. Przelać przez sitko i pozostawić na 15 minut. Piekarnik nagrzać do 105 stopni. Paski marchewki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec przez około 30 minut aż będą suche, ale jeszcze możliwe do formowania. Nawijać paski marchewki na koniec drewnianej łyżki formując je w spiralki. Zdejmować z łyżki i układać z powrotem na blaszce łączeniem do spodu. Piec przez 30 do 45 minut, wyjąć z piekarnika i pozostawić na blaszce do całkowitego ostudzenia.
Na każdą babeczkę nałożyć łyżkę kremu i udekorować rurką. 

Smacznego!


 
 

środa, listopada 06, 2013

Tagliatelle Di Mare

Tagliatelle Di Mare

Obojętnie, jaki makaron wybierzesz, potrawa przyrządzona z niego może być nadzwyczaj szybkim daniem. Musisz tylko doprowadzić do wrzenia nieco osolonej wody, gotować makaron przez 7-8 minut, odcedzić go, a następnie podać skropiony oliwą extra virgin i posypany parmezanem...

Gino D'Acampo z pewnością ma rację, jeśli jednak chcecie czegoś więcej, proponuję połączyć makaron z pysznym sosem pomidorowym, owocami morza, chili i białym winem, przepis (z drobnymi modyfikacjami) pochodzi z książki "Włoskie dania makaronowe". To danie zachwyca różnorodnością smaku i przywodzi na myśl włoskie wakacje...
 
Zasada ta sama: Minimum wysiłku, maksimum zadowolenia!
 
 
składniki,
4 solidne porcje:
 
250 g małży
250 g kalmarów
(pociętych w krążki)
250 g krewetek
100ml białego wytrawnego wina
6 łyżek oliwy extra virgin
4 ząbki czosnku
(obrane i pocięte w plasterki)
1/2 łyżeczki chili w płatkach
2 puszki p 400g pomidorków koktajlowych
4 łyżki natki pietruszki
(posiekanej drobno)
500g tagliatelle
starta skórka z 1 cytryny
sól morska do smaku
 

przygotowanie:

W rondlu podgrzać oliwę, podsmażyć czosnek, aż zacznie skwierczeć. Dodać chili oraz pomidory i gotować na średnim ogniu przez 5 minut. Posolić i od czasu do czasu zamieszać Wlać wino i dotować dalej przez 3 minuty. Dorzucić kalmary, małże oraz krewetki i gotować przez kolejne 3-4 minuty, aż się zaróżowią, dodać natkę pietruszki i mieszać aż sos będzie gorący.
Makaron ugotować al dente w dużym garnku z wrzącą osoloną wodą. Odcedzić i przełożyć do rondla z sosem. Posypać startą skórką z cytryny i mieszać na małym ogniu przez minutę, aby dokładnie obtoczyć makaron w sosie.
 
Podawać niezwłoczne,
Buon Appetito!

niedziela, listopada 03, 2013

Oreo brownie

Oreo brownie
Czekolada. Znów, wiem...
Nic na to nie poradzę, że kiedy nadchodzi jesienna plucha, jadłabym najchętniej na zmianę czekoladę i makaron, i tak w kółko, aż do Bożego Narodzenia. Ten tydzień był bardzo intensywny, więc w weekend na osłodę powstało błyskawiczne i niezawodne brownie. Lubicie Oreo? Dla fanów, to ciasto będzie absolutnym hitem, dla wszystkich sceptycznie zerkających na czarne ciasteczka - polecam spróbować. Smakuje dobrze, słodko i bardzo czekoladowo a prezentuje się jeszcze lepiej.
 

składniki,
blacha 20x20cm:
 
160 g masła
200 g gorzkiej czekolady
4 jajka
160 g trzcinowego cukru
3 łyżki mąki
1 łyżka kakao
szczypta soli
12 ciasteczek Oreo


Piekarnik z funkcją termoobieg nagrzać do temperatury 180 C. Czekoalde połamać na kawałki i rozpuścić wraz z masłem w kąpieli wodnej lub rondelku z grubym dnem. Jajka zmiksować na wysokich obrotach z połową cukru, po czym dodać pozostałą część, cały czas ucierając, aż do uzyskania gładkiej i puszystej masy (pod palcami nie powinno się wyczuć cukru).
Do masy dodać roztopioną czekoladę z masłem i wymieszać do połączenia się składników. Następnie wsypać suche składniki - mąkę, kakao oraz sól. Dokładnie wymieszać. Otrzymaną masę przelać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasteczka oreo pokruszyć i wysypać na wierzch ciasta, delikatnie dociskając. Piec przez 35 minut, wyjąć z piekarnika i studzić na metalowej kratce.
Smacznego!
 
 

piątek, października 25, 2013

Grzeszne gruszki w czekoladzie i jesienny Spring Plate

Grzeszne gruszki w czekoladzie i jesienny Spring Plate
Jesień w pełni, więc nie mogło zabraknąć przepisów na jesienne owoce. Ten jest wyjątkowy, bo znajdziecie go nie tylko na blogu, ale również w trzecin numerze magazynu Spring Plate , który od 2 dni jest już dostępny i kusi różnorodnością przepisów i pięknymi zdjęciami. Znajdziecie w nim m.in. przepis na grzeszne gruszki w czekoladzie. Mnie zachwyca, i magazyn, i smak gruszek w połączeniu z czekoladą, a Wy przekonajcie się sami.
 

Grzeszne gruszki w czekoladzie
 
Gruszki i czekolada zawsze idą w parze.
Jesienią, dodając do tego duetu likier,
urządźcie sobie prawdziwą ucztę.
 
 
6 małych gruszek
1 szklanka likieru amaretto
12 kostek czekolady
125 g miękkiego masła
150 g cukru muscovado
125 g mąki pszennej tortowej
2 łyżki kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
szczypta soli

 

 
 
 
 
 
przygotownie:
Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Gruszki obrać, wykroić gniazda nasienne, zostawiając  ogonki (jeśli nie znajdziecie małych gruszek, przekrójcie te, które macie na pół i  wykorzystajcie tylko górne ich części), ułożyć ciasno w rondelku, zalać likierem. Zagotować.  Blanszować w amaretto około 5 minut. Wystudzić i wyjąć z rondla. Resztę likieru odparować  do gęstości syropu. W dziurki po gniazdach nasiennych włożyć po 2 kostki czekolady. Foremki wyłożyć  papilotkami. Utrzeć masło z 120 g cukru, jajkami i solą. Mąkę wymieszać z proszkiem do  pieczenia. Dodać do masy. Napełnić foremki ciastem do połowy wysokości. W środek każdej gruszkę. Posypać każde ciastko łyżeczką cukru. Piec w nagrzanym piekarniku 30 minut. Następnie pozostawić na 5 minut w stygnącym piecu. Podawać z sosem toffi i syropem z amaretto.
 





 
 Macie ochotę na więcej?
Szukajcie
TU

czwartek, października 24, 2013

Co je polski foodie? Co jadasz Ty?

Co je polski foodie? Co jadasz Ty?
Cooklet w raz z blogerami przeprowadza badanie wśród internautów, dzięki któremu chcemy się dowiedzieć kim jest polski foodie.
Co je?
Dla kogo gotuje?
Jaka jest jego ulubiona kuchnia i gdzie szuka przepisów?
 
Jeśli kochasz jedzenie, wypełnij ankietę podstawowymi informacjami o sobie i swoich preferencjach kulinarnych. W ten sposób pomożesz nam stworzyć profil polskiego foodie :)
 
 
 
Do dzieła:
 
Chcemy poznać wszystkie Wasze oblicza!


 

poniedziałek, października 21, 2013

Domowa pizza ze świeżą rukolą i parmezanem

Domowa pizza ze świeżą rukolą i parmezanem
Pizza równie pyszna, co kolorowa. To moje ukochane połączenie składników. Proste, ale niezmiennie smaczne, w dodatku, wszystkie potrzebne produkty najczęściej mam w swojej kuchni. Odkąd dostałam kamień do pizzy, staram się mieć również zamrożoną porcję ciasta. A co zrobić, gdy akurat go nie macie lub zapomnicie rozmrozić? Polecam spróbować ciasta na drożdżach instant, jest równie pyszne, a ten składnik możemy dość długo przechowywać w spiżarni. Gdy nie mamy pomysłu na obiad, lub po prostu dopadnie nas ochota na coś dobrego, ale domowego, na pewno się przydadzą ;)

składniki,
1 duża pizza:
  
ciasto:
3,5g suchych drożdży
75 ml ciepłej wody
szczypta cukru
125 g mąki 
1 łyżeczka soli
1 łyżka oliwy
sos :
50ml pulpy pomidorowej
3 łyżki oliwy
2 łyżeczki suszonego oregano


dodatki:
1 kulka mozzarelli, kilka pomidorków z oliwy (użyłam pikantnych takich), 4 plastry szynki parmeńskiej, świeża rukola, parmezan do posypania

przygotowanie: 
Kamień, lub blachę włożyć do piekarnika na środkową półkę i nagrzać go do 250 stopni C. Drożdże wymieszać w misce z ciepłą wodą, dodać cukier i 2 łyżeczki mąki. Odstawić na około 10 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Do drugiej miski przesiać mąkę z solą, dodać rozczyn drożdży, oliwę. Ciasto wyrabiać przez około 10 minut, tak, aby nie kleiło się do rąk, przykryć, po czym odstawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę.
Pulpę (ew. domowy keczup) wymieszać z oliwą i oregano, doprawić do smaku solą. Wyrośnięte ciasto uformować na papierze do pieczenia posmarowanym oliwą i zostawić jeszcze na chwilę do podrośnięcia. Posmarować sosem pomidorowym. Ułożyć pokrojoną cienko mozzarellę, szynkę i pomidorki. Piec przez około 7 minut, aż boki pizzy lekko się zarumienią i całość będzie chrupiąca. Wyjąć pizzę z piekarnika, posypać świeżą rukolą i tartym parmezanem. Podawać gorącą! 
Smacznego!




Copyright © 2016 What's cooking? , Blogger