Strony

wtorek, kwietnia 30, 2013

Pachnące cynamonem muffiny z jabłkami i rodzynkami.

Pachnące cynamonem muffiny z jabłkami i rodzynkami.
 


Jabłka, rodzynki, cynamon. Klasyka w nieco innej wersji. To idealna mała przekąska. Będziecie zaskoczeni jak świetnie smakują! Muffiny w sam raz na śniadanie, czy podwieczorek lub do zajadania podczas majowych spacerów. Najlepsze są w dniu przygotowania. Ale następnego dnia są jeszcze wilgotne i smaczne. Przygotowywuje się je ekspresowo, wystarczy pokroić jabłka i wymieszać składniki.



składniki,
12 sztuk:

2 jabłka
obrane i pokrojone w drobną kosteczkę
200g rodzynek
3/4 szklanki brązowego cukru
1/2 szklanki oleju roślinnego
2 szklanki mąki
(użyłam pszennej)
3 łyżki otrębów owsianych
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatałowej
1/2 szklanki mleka
1 duże jajo












przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Jabłka obrać, pokroić w kosteczkę. Wrzucić do miski, dodać rodzynki i cukier. Zalać olejem i dobrze wymieszać. Odstawić  na 15 minut. Blaszkę na muffinki wyłożyć papilotkami lub kawałkami papieru do pieczenia.
Do drugiej miski wsypać mąkę, proszek do pieczenia, sól, cynamon i gałkę muszkatałową, wymieszać. Do jabłek wlać mleko i rozkłócone jajko, wymieszać. Następnie dodać mąkę i wymieszać, by składniki się połączyły. Nie mieszać za długo. Wypełnić foremki ciastem. Piec przez 20 minut, aż muffinki się zaokrąglą i lekko popękają.

Smacznego!


sobota, kwietnia 27, 2013

Czekoladowe cupcakes z pralinami.

Czekoladowe cupcakes z pralinami.
Pomysł na te pyszności podsunęła mi znajoma wysyłając zdjęcie cupcakes z pralinami. Cudo! Musiałam je zrobić od razu. Muffinki i krem zrobiłam wg przepisu z bloga Moje Wypieki. To klasyczny przepis, który warto mieć pod ręką. Do tego pudełko Ferrero Roche - wybrałam mieszane: ciemnoczekoladowe z migdałem i oczechowe z mlecznej czekolady. Cupcakes są tak przepyszne, delikatne i miękkie, że nie można poprzestac na jednej.Wyglądają jak z najlepszej cukierni :)

składniki,
około 10 babeczek:


110 g masła
110 g drobnego cukru do wypieków
2 jajka
150 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
25 g kakao
55 ml mleka
55 ml śmietany kremówki
odrobina chili w proszku

krem czekoladowy:

250 ml śmietany kremówki
250 g czekolady (gorzkiej lub mlecznej), posiekanej na kawałki


+ 10 sztuk ferrero rocher








 przygotowanie:

 Mąkę, proszek, kakao, chili wsypać do miski i wymieszać. W misie miksera utrzeć masło, na puszystą i jasną masę. Dodać cukier i dalej ucierać. Wbijać jajka, jedno po drugim, miksując do połączenia się składników po każdym dodaniu.

Do masy maślanej dodać suche składniki, mleko, kremówkę, wymieszać szpatułką.

Formę na muffinki wyłożyć 10 papilotkami. Nałożyć ciasto. Piec w temperaturze 190ºC przez około 20 - 25 minut. W tym czasie śmietanę podgrzać w garnuszku, prawie do wrzenia. Zdjąć z palnika, wrzucić czekoladę, wymieszać do jej rozpuszczenia. Odstawić w chłodne miejsce, do momentu aż czekolada będzie na tyle gęsta, by można ją było wyciskać przez rękaw cukierniczy.
 
Babeczki wyjąć, wystudzić na kratce. W każdej wyciąć małe wgłębienie ( ja użyłam łyżeczki do melona). Ozdobić wokół wgłębienia masą czekoladową, wyciskając ją z rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki. Na środek wcisnąć po jednej pralince.

Smacznego!
 
 


 
 
 

Ten przepis bierze udział w konkursie. Podoba Ci się, kliknij:
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - zagłosuj na moje zdjęcie!
Dziękuję!
Anna Maria

czwartek, kwietnia 25, 2013

Malinowo-kokosowo. Wiosenny deser.

Malinowo-kokosowo. Wiosenny deser.
Marzę już o lecie. A lato to pyszne, soczyste i kolorowe świeże owoce. Póki co, muszą wystarczyć mrożone, bo hiszpańskie truskawki jakoś mnie nie przekonują, ani zapachem, ani smakiem. W zamrażarce zawsze maliny i jagody. Zmiksowane z jogurtem bądź maślanką to idealny pomysł na szybkie śniadanie, zwłaszcza, jeśli dorzucimy do tego sycącego banana. Smoothie łatwo zmienimy w pyszny słodki deser, dodająć ubitą kremówkę. Od czasu do czasu ciut bitej smietany nie jest przecież grzechem, ale tej wersji nie polecam na śniadanie ;)
 

składniki,
2 porcje:


200g mrożonych malin
1 banan
1 mała puszka mleka kokosowego
200ml mocno schłodzonego gęstego jogurtu naturalnego
2 łyżki brązowego cukru
śmietana kremówka
kilka malin do dekoracji
 
 
 




przygotowanie:
Na czas przyrządzania koktailu szklanki włożyć do zamrażarki. Wszystkie składniki oprócz śmietany zmiksować w blenderze i przelać do szklanek. Śmietanę ubić, wycisnąć na wierzch smoothie, ozdobić maliną i gotowe!
 
Smacznego :)


poniedziałek, kwietnia 22, 2013

Ziemniaki pieczone z tymiankiem, cytryną i czosnkiem

Ziemniaki pieczone z tymiankiem, cytryną i czosnkiem
Aromatyczne ziemniaki pieczone z ziołami, czosnkiem i oliwą są wspaniałym dodatkiem do mięs z grilla. Te są delikatnie miekkie w środku i chrupiące z zewnatrz. To doskonała alternatywa dla frytek, a w tej wersji ziemniaki mają śródziemnomorski aromat ziołowo-cytrynowo-czosnkowy, który przywołuje lato. Przepis zmodyfikowałam na podstawie tego, który znalazłam u Asi z Kwestii Smaku na  ziemniaki z rozmarynem i cytryną. Świetnie sprawdziły się na niedzielny obiad podane z wieprzowymi polędwiczkami z grilla i sałatą. Ziemniaki i marynatę możemy przygotować wczesniej, wtedy przygotowanie skróci się do czasu pieczenia.
składniki,
4 porcje:
1o średnich ziemniaków
4 łyżki oliwy z oliwek
sok z 1/2 cytryny 
3 łyżeczki suszonego tymianku 
6 nieobranych ząbków czosnku 
sól morska 
pieprz cytrynowy




przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Ziemniaki obrać i pokroić w cienkie kawałki. Włożyć do garnka, zalać zimną wodą i gotować przez 12 minut, następnie odcedzić.
Do naczynia żaroodpornego wlać oliwę oraz sok z cytryny. Włożyć ziemniaki, doprawić solą oraz pieprzem,wymieszać. Dodać ząbki czosnku, posypać tymiankiem.
Wstawić do piekarnika i piec przez około 50 minut, w zależności od wielkości ziemniaków, aż będą miękkie w środku. Od czasu do czasu. Następnie włączyć funkcję grilla, zmienić temp. na 220stopni i rumienić ziemniaki przez 10 minut.
 
Smacznego! 

 

 



Ten przepis bierze udział w konkursie. Podoba Ci się, kliknij:


Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl - zagłosuj na moje zdjęcie!
 
Dziękuję!
Anna Maria

piątek, kwietnia 19, 2013

Coś kolorowego. Nadziewane tortille.

Coś kolorowego. Nadziewane tortille.
Dzisiejsza propozycja to kolejny lekki lunch. Tortille pszenne są dość uniwersalne, wystarczy ulubione nadzienie i można wyczarować ciekawy przysmak zarówno na przyjęcie, jak i na wiosenny piknik, albo po prostu urozmaicić codzienne menu.
Tak naprawdę możecie użyć wszystkiego, co akurat macie w lodówce. Ja robię je w kilku wariantach:  pieczony kurczak, żółty ser, ananas i sałata lodowa lub tuńczyk, feta,  czerwona cebula, ogórek, kukurydza, albo krewetki, suszone pomidory, avokado, rukola. Poniższa wersja zawiera paluszki krabowe i świeże warzywa, a smaku nadaje cytrynowy sos z dodatkiem maku!

składniki,
4 tortilli,
2porcje:
 
4 pszenne tortille (gotowe, lub z tego przepisu)
1 garść rukoli i 2 liście ulubionej sałaty
8 paluszków surimi
1 malinowy pomidor
1/4 długiego ogórka
 
sos:
1/2 szklanki jogurtu naturalnego
1 łyżka suchego maku
1 łyżeczka oliwy z oliwek
1/2 łyżki otartej skorki z cytryny
sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
 

 
przygotowanie:
 
Przygotować pszenne tortille według przepisu powyżej, jeśli robicie je samodzielnie. Sałatę i rukolę wymyć i wysuszyć. Pomidora i ogórka pokroić w słupki. Surimi wyjąć z folii. Przygotować sos: do jogurtu dodać otartą skórkę z cytryny. Na suchą patelnię wsypać mak i smażyć przez chwilę, aż będzie chrupiący, mieszając od czasu do czasu. Na koniec dodać oliwę z oliwek, sól i pieprz. Wymieszać, ostudzić i dodać do jogurtu. Tortille układać na talerzu, smarować sosem, układać warzywa i surimi. Zwijać w rulon, przekrajać na połówki i układać w naczyniu, rozcięciem do góry lub zawijać w papier śniadaniowy. 
Smacznego!


środa, kwietnia 17, 2013

Zielone stir-fry z kurczakiem

Zielone stir-fry z kurczakiem

Stir-fry, czyli mieszaj i smaż. Stir-fry, czyli szybko, smacznie i zdrowo. Chrupiące zielone warzywa, miękka pierś kurczaka, słodki groszek i aromatyczny sos. Podawane z makaronem typu chow mein, typowym dla kuchni chińskiej. Wszystko gotowe w 10 minut, pod warunkiem, że wcześniej dokładnie przygotujemy niezbędne składniki, bo w trakcie smażenia nie będzie już na to czasu!



składniki,
2 duże porcje:
100g makaronu Chow Mein
200 g piersi kurczaka
1 zielona papryka, pokrojona w paski
10 mrożonych sztuk różyczek brokuła
pół szklanki mrożonego groszku
1 dymka ze szczypiorkiem
zielona papryczka chili oczyszczona z nasion
(można pominąć w wersji łagodnej)
1/2 łyżeczki startego świeżego imbiru
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka cukru trzcinowego
4 łyżki sosu sojowego
1 łyżka oleju roślinnego
sól
olej sezamowy do smaku
opcjonalnie: ziarna sezamu do posypania


 







przygotowanie:

Piersi kurczaka oczyścić z błonek i żyłek. Pokroić w 1,5 cm kostkę. Doprawić solą. Imbir i czosnek obrać i pokroić na cienkie plasterki, dymkę posiekać.
Ugotować makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu, odcedzić na sitku, przelać wodą. Zblanszować brokuły i groszek.
W woku (lub jeśli nie macie - na dużej patelni rozgrzać olej, włożyć imbir, czosnek i dymkę, smażyć mieszając przez minutę, włożyć kurczaka i obsmażać na średnim ogniu przez około 5 minut, od czasu do czasu mieszając. Pod koniec smażenia dodać paprykę, chili).
Dodać brokuły, groszek, smażyć przez 2 minuty. Wsypać cukier, sos sojowy, smażyć mieszając, następnie dodać makaron i podsmażyć, aż makaron się podgrzeje.
Na koniec doprawić olejem sezamowym oraz dodatkowym sosem sojowym.
Przełożyć do misek, posypać sezamem. Podawać gorące lub na zimno jako orientalną sałatkę :)
Smacznego!






poniedziałek, kwietnia 15, 2013

Pavlova Mandarynkowa

Pavlova Mandarynkowa
 
Rzadko kiedy jakiś deser urzeka mnie tak, jak ta beza. No, może za wyjątkiem gruszkowych muffin i popękanych czekoladowych ciastek, bo to była miłość od pierwszego kęsa. Pierwszy raz tę bezę miałam okazję próbować zamówioną z warszawskiej cukierni. Chrupiąca z zewnątrz, z delikatną słodką pianką w środku, aksamitnym kremem na bazie mascarpone i śmietanki, a na wierzchu lekko gorzkie mandarynki w syropie. To jest to! Myślę, że to jakiś cud, że odtwarzając przepis w domu i 'na oko' deser wyszedł jeszcze pyszniejszy, ale wyszedł. A skoro udał się mi, wyjdzie i Wam!


składniki:
 
beza:
5 białek (u mnie jaja L)
300g cukru pudru
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżka mąki ziemniaczanej
krem:
200g serka mascarpone
200g śmietanki kremówki
2 łyżeczki cukru pudru
wierzch:
puszka mandarynek w syropie
opcjonalnie:
łyżeczka żelatyny



przygotowanie:
 
Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać po łyżce miałkiego cukru, łyżeczkę mąki kukurydzianej i łyżeczkę octu.
 
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze narysować okrąg, nieduży, dwadzieścia kilka cm średnicy. Wyłożyć na niego masę białkową. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 150 stopni. Piec 1,5 godziny. Studzić w uchylonym piekarniku.
 
Wystudzona beze ściągnąć delikatnie z papieru i ułozyc na paterze.
 
Kremówkę ubić, dodać mascarpone, miksować chwilę na wysokich obrotach, ewentualnie dodać 2 łyżeczki cukru. Wyłożyć na bezę.
 
Wierzch udekorować mandarynkami w syropie. Jeśli deser nie będzie podawany od razu, można owoce odsączyć z zalewy i podgrzewając rozrobić ją z żelatyną. Przestudzić i gdy zacznie tężeć, wymieszać z mandarynkami i wyłożyc na wierzch.
 
Smacznego!
 

 

czwartek, kwietnia 11, 2013

Rigatoni ze szpinakiem i sosem śmietanowym.

Rigatoni ze szpinakiem i sosem śmietanowym.
 
Wszędzie wokół akcja wiosna, pora schować zimowe kurtki, odświeżyć szafę, zapisać na fitness, porzucić kanapę i tv na rzecz spacerów lub biegania, a zimowe zapiekanki zastawić lżejszymi posiłkami. Ale nie samymi sałatkami człowiek żyje, a ja nawet nie próbuję się oszukiwać, że przetrwam wiosnę bez moich ukochanych makaronów!  Ta pasta z pewnością nie należy do dań dietetycznych, ale jest zdecydowanie bardziej light, niż np. carbonara. Główny składnik to SZPINAK. Można go kochać albo nienawidzić, nie można jednak nie docenić jego wartości odżywczych.

Ja szpinak uwielbiam! ♥ a Wy, do której grupy należycie?
składniki,
2 porcje:

1 łyżka oliwy
2 ząbki czosnku
1 mała cebulka
200g szpinaku świeżego
lub mrożonego
2 łyżki masła
200 g makaronu rigatoni
100ml gęstej kwaśnej śmietany
(użyłam 18%)
sól morka
świeżo zmielony czarny pieprz
tarty parmezan
lub cheddar do posypania



 
przygotowanie:
Makaron ugotować al dente wg wskazówek na opakowaniu. Pozostawić w przykrytym garnku.
Na dużą patelnię wlać oliwę, zeszklić cebulkę, dodać wyciśnięte ząbki czosnku, chwilę smażyć, dodać grubo pokrojony szpinak (lub rozmrożony i odsączony z wody) i masło. Podgrzewać przez 3 -4 minuty. Doprawić solą i pieprzem.
Wlać śmietankę, wymieszać i lekko podgrzać. Dodać makaron. Całość połączyć i podgrzać, ewentualnie doprawić. Posypać startym serem.
Smacznego!


 



 
 



 
 

środa, kwietnia 10, 2013

Orzeźwiający koktail. Mango lassi.

Orzeźwiający koktail. Mango lassi.
Mango lassi dobrze sprawdza się jako napój do śniadania i jest niezastąpiony podczas dużych upałów. Robi się go w mniej niż 5 minut. W podstawowej wersji składa się z mango, jogurtu i wody. O istnieniu tego rewelacyjnego napoju uświadomił nas kiedyś znajomy i od tej pory często pojawia się w naszym domu. Najlepsze, superdojrzałe mango, idealne do mango lassi znajdziecie w Biedronce.




składniki,
2 porcje:


 1 duże bardzo dojrzałe mango
1 szklanka jogurtu greckiego
1/2 szklanki chłodnej wody
1 łyżka miodu
1 łyżka brązowego cukru







przygotowanie:
Mango obrać i usunąć pestkę.Miąższ wrzucić do blendera, dodać resztę składników: jogurt, wodę, miód, cukier. Miksować długo na gładki kokatail.

U mnie ozdobione solonymi pistacjami.
Smacznego!
 
 
 


 


 



poniedziałek, kwietnia 08, 2013

Pochwała prostoty. Wiosenna sałatka z kurczakiem w cytrynowym pieprzu.

Pochwała prostoty. Wiosenna sałatka z kurczakiem w cytrynowym pieprzu.

Słońce za oknem i na talerzu. Sałatka na lunch lub obiadokolację. Kolorowa, lekka, pyszna, jednym słowem wiosenna :) Nasza ulubiona, zaskakująco dobra. Nie wiem czy to dlatego, że pierwszy raz jedliśmy ją w uroczej greckiej knajpce, czy po raz kolejny okazuje się, że proste rzeczy smakują najlepiej. Soczystą grillowaną pierś kurczaka natarłam sporą ilością cytrynowego pieprzu, a do sosu użyłam figowego octu balsamicznego, polecam!
składniki,
2 porcje:
4 garście świeżej roszponki
2 garście mieszanki sałat
2 pomarańcze
1 podwójna pierś kurczaka
3 łyżki zwykłej oliwy z oliwek do smażenia
2 łyzki cytrynowego pieprzu
świezo mielona sól morsk
parmezan do posypania (starty w płatki)
sos:
4 łyżki octu balsamicznego figowego
2 łyżki miodu
2 łyzki sosu
sojowego
2 łyżki oliwy
1/2 łyżeczki brązowego cukru

(lub gotowy sos balsamico)

 
      przygotowanie:


   Pierś kurczaka opłukać, osuszyć, usunąć kostki i włókna. Rozdzielić na dwie pojedyncze piersi i odciąć mniejsze kawałki mięsa ze środka. Wszystko oprószyć solą, natrzeć pieprzem cytrynowym i wysmarować oliwą z oliwek.

Pomarańcze wyfiletować i pokroić na kawałki wielkości kęsa. W głębokich talerzach rozłożyć roszponkę i sałatę, dodać pomarańcze.

Miód z octem i sosem sojowym wymieszać i cieniutkim strumieniem dolewać oliwę cały czas intensywnie mieszając. Dodać cukier, całość gotować na małym ogniu, aż sos odparuje i stanie się zawiesisty. Dobrze rozgrzać patelnię grillową, ułożyć piersi kurczaka. Grillować z dwóch stron na złoty kolor, przez około 3-5 minut z każdej strony i przewracając.

Kurczaka zdjąć z patelni i po około 2 minutach pokroić na kawałki. Podawać na liściach sałat, dodać płatki parmezanu, polać sosem balsamico.
 
Smacznego!


 

piątek, kwietnia 05, 2013

Sernik orzechowo-kajmakowy. Słodko-słony.

Sernik orzechowo-kajmakowy. Słodko-słony.
Sernik. Na Wielkanoc opychałam się tortem, babką, mazurkiem, więc nadrabiam świąteczne zaległości. To drugi deser, który przyrządzam za White Plate. Słodkie. 
Słodycz jest idealnie wyważona - delikatnie słony spód, kremowa masa i kajmakowy wierzch. Czego chcieć więcej? - pisze Liska, więc postanawiam spróbować, choć od serników pieczonych, zdecydowanie wolę te na zimno. 
Tortownica 24cm to rozpusta na całego, więc nieco zmieniłam proporcje metodą 'na oko' i mój sernik zmieścił się do wdzięcznej blaszki 18cm. Wiórki kokosowe nie pasowały mi do tego ciasta, zamiast nich całość posypałam solonymi ziemnymi orzeszkami. Klasyczną masę kajmakowa zamieniłam na orzechową.
Ciasto jest pyszne, lekko słony spód, gęsta aksamitna masa serowo-orzechowa, słodki kajmak plus solone fistaszki. Chyba polubię pieczone serniki. A na pewno ten. 
składniki,
tortownica 22-24cm
(ew. 20cm o wysokim brzegu):

spód:
50 g orzeszków solonych (u mnie fistaszki)
80 g ciastek kruchych (u mnie digestive)
30 g masła
1 łyżka cukru (pominęłam)

 masa:
400 g masy kajmakowej (u mnie orzechowa)
50 g masła
100 g cukru
cukier wanilinowy
3 jajka
600 g sera trzykrotnie mielonego 
(ser w wiaderku Piątnicy - idealnie gęsty!)
1 łyżka mąki pszennej
polewa:
170 g masy kajmakowej
3 łyżki mleka
2 łyżeczki masła
solone orzeszki do pokrycia wierzchu ciasta

  
przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 190 stopni C. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. Składniki spodu zmielić w malakserze - orzeszki mogą być też dobrze posiekane. Wyłożyć masę na spód, wyrównać i wstawić do piekarnika. Piec 12 minut.
Masło utrzeć z cukrem i wanilią, dodać 230g kajmaku i utrzeć na gładką masę, następnie dodawać jajka i po łyżce sera i mąkę. Dobrze zmiksować.

Masę przełożyć na podpieczony spód, wyrównać wierzch i wstawić do piekarnika, zmniejszając temperaturę do 180 st C. Piec 45 minut. Wyłączyć piekarnik i ostudzić sernik przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.
Kiedy zupełnie ostygnie, wyjąć i przygotować polewę. Masę kajmakową włożyć do garnuszka, dodać mleko i gotować na malutkim ogniu, aż masa stanie się bardziej płynna. Jeśli będzie miała grudki, należy ją zmiksować. Zdjąć z ognia, dodać masło i dokładnie wymieszać. Tak przygotowaną polewą polać wierzch całkowicie ostudzonego sernika (ja oblałam ciasto po wyjęciu z formy, dzięki temu gęsta polewa spływa kusząco po bokach sernika). Na koniec posypać solonymi fistaszkami. 
Wstawić do lodówki na minimum godzinę.
 
Smacznego!





 

środa, kwietnia 03, 2013

Kurczak w aksamitnym sosie orzechowym. Mój ulubiony.

Kurczak w aksamitnym sosie orzechowym. Mój ulubiony.
 
Nie lubię fixów, pomysłów na i innych cudownych receptur na szybki obiad. Pewnie, że od czasu do czasu zdarza mi się spałaszować coś z torebki, albo z ciekawości sięgnąć na sklepową półkę po jakąś nowość, staram się jednak unikać aromatów identycznych z naturalnym, wzmacniaczy smaku, glutaminianu sodu i tym podobnych, zbędnych w kuchni dodatków. Musze jednak przyznać, że niektóre z dan instant mają naprawdę niezły smak, a pomysły na dania bywają świetne. Fix orzeszkowy do kurczaka posmakował mi od razu, obłędny lekko słony smak, aksamitna konsystencja sosu, słodka marchewka, obiad idealny! ...tylko ta chemia w środku. Jak zrobić równie pyszny sos od podstaw? Szukając inspiracji na www.blogchef.net trafiłam na przepis na sos z ... masła orzechowego! Nie wiem, dlaczego nie wpadłam na to wcześniej. Metodą prób i błędów udało się zrobić aksamitny, pyszny i całkiem domowy sos orzechowy.
 


składniki
(4 porcje):
500g piersi z kurczaka
3 małe marchewki
1 cebula
1/3 szklanki orzeszków ziemnych
2 łyżki oliwy
sól morska

sos:
3 łyżki masła orzechowego
3 łyżki jasnego sosu sojowego
1 łyżka octu ryżowego
1 łyżka oleju sezamowego
1 łyżeczka brązowego cukru
1/4 szklanki wody 
 
 
 
 
przygotowanie:
Marchewkę kroimy w plasterki, cebulę w kosteczkę a kurczaka w dłuższe paski, kurczaka oprószamy solą, na patelni rozgrzewamy oliwę. Wszystko podsmażamy ok. 5 minut, co chwilę mieszając, aż kurczak będzie opieczony z każdej strony, a cebula szklista.
 
W rondelku z grubym dnem dokładnie łączymy masło orzechowe, sos sojowy, ocet, olej sezamowy, cukier. Podgrzewamy chwilkę i doprowadzamy do wrzenia, dodajemy wodę i dokładnie mieszamy. Wlewamy na patelnię. Podgrzewamy 5-7 minut na małym ogniu aż smaki połączą się a sos osiągnie pożądaną konsystencję.
 Podajemy z ryżem, posypane orzeszkami ziemnymi.
  
Smacznego!




 
Copyright © 2016 What's cooking? , Blogger