Strony

środa, sierpnia 28, 2013

Leniwe śniadanie: jajko, szynka, domowe bułeczki

Leniwe śniadanie: jajko, szynka, domowe bułeczki
Leniwe śniadanie to jest to! Nieważne, jaki dzień czeka Was potem, po udanym poranku będzie on o niebo lepszy! A co może byc lepszego, niż świeże domowe pieczywo? W dodatku lekko słodkie z dodatkiem żurawiny. Do tego śniadania zainspirowały mnie moje dwa ulubione blogi - Pracownia Wypieków proponująca mnóstwo pysznych bułeczek i Kwestia Smaku namawiająca na połączenie słodkiego ze słonym. Jeśli nie macie czasu w tygodniu, polecam w weekend. Jest prosto i pysznie :)



składniki,
2 porcje:

2 jajka ugotowane na miękko
2 domowe bułki z żurawiną
4 łyżki drobno utartego parmezanu
4 plasterki szynki parmeńskiej, przekrojone wzdłuż
sól morska
(w szkalnkach sok z mango - polecam!)


Razowe bułki z żurawiną
(z Pracowni Wypieków)
/ok. 6 sztuk/

1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka mąki pszennej razowej
3/4 szklanki wody
10 g świeżych drożdży (lub łyżeczka suszonych instant)
1 łyżeczka soli
2 łyżki oliwy lub oleju
 6 łyzek żurawiny

 




przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 230 st C. Mąkę wymieszać z solą. Drożdże rozkruszyć do miseczki, wlać do nich łyżkę wody i dodać do mąki, następnie stopniowo wlewając oliwę i wodę zagnieść ciasto. Powinno się delikatnie kleić do rąk. Dodać żurawinę, wgnieść je w ciasto. Przelożyć do miski, delikatnie posmarować wierzch oliwą i zostawić na 30-40 minut do wyrastania. Z wyrośniętego ciasta formować bułeczki lub odrywać małe kawałki. Przykryć ściereczką i odstawic do wyrastania na ok. 30 minut. Wyrośniete bułeczki wstawić do piekarnika, na dno piekarnika wsypując ok. 1/2 szklanki kostek lodu*. Piec ok. 12-15 minut. Jeśli słabo się rumienią, można włączyć termoobieg (temp. 190 st C) i dopiekać ok. 5 minut. Ostudzić na kuchennej kratce. Nie wyłączać piekarnika.
*Topiący się lód tworzy w piekarniku parę, dzięki której skórka na bułeczkach jest bardziej chrupiąca. Kostki lodu wsypuję bezpośrednio na dno piekarnika, można też wstawić je do niego w żaroodpornym naczyniu. Kostki lodu w żadnym razie nie mogą dotykać do bułeczek.
 
Rozgrzać piekarnik z funkcją grilla 220 stopni. Kawałki bułek zawinąć w połowę plasterka szynki parmeńskiej i posypać tartym parmezanem. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i grillować przez 3 - 4 minuty, aż szynka się lekko zrumieni. Podawać z jajkiem ugotowanym na miękko, posypanym solą morską i świezym owocowym sokiem.
 
Smacznego!
 

 

piątek, sierpnia 23, 2013

Tarta czekoladowa z malinami i KONKURS Cook'd!

Tarta czekoladowa z malinami i KONKURS Cook'd!


Tarta czekoladowa z malinami - prosta do wykonania, ale niezwykle elegancka i bogata w smaku. Kruche ciasto wypełnione soczystymi malinami i aksamitnym kremem z ciemnej czekolady. Połączenie doskonałe, bo i okazja doskonała: Fan Page What's Cooking? na facebooku osiągnął pierwszy magiczny tysiąc! A skoro lubicie smakołyki, pokochacie ten deser! Idealne, póki można kupić świeże maliny :) Przepis pochodzi z książki Michela Roux

Ciasta pikantne i słodkie.

składniki,
forma 20 cm,
lub 4 małe:

ciasto:  
150g mąki tortowej
50g zimnego masła pokrojonego w kostki
50g przesianego cukru pudru
1 jajko
szczypta soli

nadzienie:
250g malin
200g śmietany kremówki
200g ciemnej czekolady( 70% kakao)
25g płynnej glukozy (zastąpiłam cukrem pudrem)
50g masła pokrojonego w kawałeczki 

 
przygotowanie:

Mąkę wymieszać z cukrem i solą. Dodać masło i rozdrabniać je palcami razem z mąka, do powstania kruszonki. Następnie dodać jajko i dość szybko wyrobić na gładkie ciasto. Ukształtować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na około 15 minut.
Formę do tarty wysmarować odrobiną margaryny, dno wyłożyć papierem do pieczenia a boki obsypać mąką. Ciasto rozwałkować na 2-3 milimetry, podsypując je mąką. Przełożyć do foremki i wyrównać brzeg. Dno ponakłuwać widelcem. Wstawić na kolejne 15-20 minut do lodówki.

Piekarnik nagrzać do 190C. Schłodzone ciasto przykryć papierem do pieczenia lub folią aluminiową, obciążyć groszkami lub fasolą do pieczenia i piec około 15-20 minut. Następnie usunąć papier i fasolę, obniżyć temperaturę do 180C i piec 5-10 minut, lub do uzyskania jasno złotego koloru. Odstawić do całkowitego ostudzenia.

Czekoladę drobno pokroić. Śmietanę zagotować. Następnie przelać do większej miseczki. Dodać do niej czekoladę oraz glukozę (cukier). Następnie zmiksować na gładką masę. Nadal miksując dodawać po kawałku masła.

Odłożyć około 12-15 najładniejszych malin do dekoracji. Pozostałe pokroić na pół i ułożyć na dnie tarty (rozcięciem ku górze). Na maliny wylać nadzienie czekoladowe i wyrównać, odstawić do ostygnięcia. Zimną tartę wstawić do lodówki, na kilka godzin a najlepiej na całą noc. Przed podaniem dowolnie udekorować odłożonymi malinami. Przechowywać w lodówce. 

 Smacznego!






Jeśli spodobał Wam się ten przepis, proponuję wypróbować nowy przycisk Cook'd w aplikacji Cooklet, skupiającej przepisy kulinarne z całego świata. Cook'd możecie kliknąć przy potrawie, którą przygotowaliście według podanego przepisu.

Na początek KONKURS:

Wypróbujcie powyższy przepis, a oprócz kliknięcia przycisku Cook'd!, dodajcie zdjęcie przygotowanej potrawy. W konkursie bierze udział kilkanaście blogów, jeśli wygra Mój Przepis, wygra również ktoś z Was! Zwycięzcę wybiorę ja na podstawie dodanego zdjęcia :)


Jest o co walczyć!
Możecie wygrać voucher do Fabryki Form, oraz rewelacyjne książki kucharskie! :)

 Konkurs przewiduje 3 Zwycięzców, do rozdania 1 x Grand Prix i 2 x Cooklet Prize:

Za wygraną Grand Prix, czyli przepis, który zdobędzie najwięcej zdjęć nagrodą jest voucher 300 zł i książka.
Voucher - Cooklet Prize przyznany przez jury Cookleta wyniesie 150 zł i nagrodę książkową.

Moim zdaniem to świetna zabawa.


A Wy co myślicie?
Jeśli mój przepis uważacie za warty wypróbowania,  do 15. Września, do godz. 23:59:59 - przygotujcie go, zróbcie zdjęcie gotowej tarty i kliknijcie w przycisk Cook'd!
  dostępny na tej stronie pod przepisem
Potem, pozostaje już tylko czekać na ogłoszenie wyników!
Udanej zabawy! :)

Aby dowiedzieć się, kto zwyciężył, zapraszam na bloga jeszcze we wrześniu!
 
Chętnie też poczytam o Waszych uwagach na temat nowego gadżetu , zapraszam do komentowania :)
Pozdrawiam!
Anna Maria 

wtorek, sierpnia 20, 2013

Burger idealny. Po prostu.

Burger idealny. Po prostu.

Burgery. Dzisiejsze moje skojarzenia są zupełnie inne, niż te z wcześniejszych lat. Doskonale pamiętam pierwsze w życiu hamburgery we wrocławskim Mr. Beef. Nie chodzi mi nawet o smak, a o sam rytuał zamówienia kolorowego fast fooda, pakowanego w magiczne styropianowe pudełeczko z logo. W latach 90tych wszystko wydawało smakowało lepiej ;) Później był pierwszy w mojej miejscowości Mc Donald i standardem stały się wagary przy stolikach z cheesburgerami. Kto wtedy liczył kalorie, albo nasycone tłuszcze? Liczyły się plotki i to, że wsuwamy frytki, zamiast rozwiązywać zadania z fizyki. Potem zdarzało mi się w chwili desperacji wsunąć hamburgera z jakiejś miejskiej budki, i uwierzcie mi, są to wspomnienia, które w większości pragnę wymazać z pamięci... A długo, długo potem trafiłam do pewnego bistro, gdzie zachwyciłam się Praga Burgerem. To właśnie on zainspirował mnie do stworzenia własnej wersji idealnego burgera slow food. Ci, którzy najbardziej pod słońcem cenią kawał dobrej wołowiny, z pewnością go jeszcze nie próbowali... Każdy składnik oddzielnie smakuje dobrze, pieczony camembert panierowany z migdałach i sezamie, kwaśna żurawina, świeża rukola, chrupiąca bułka i majonezowy sos z piklami i czerwoną cebulką. Razem tworzą IDEAŁ.

składniki,
4 burgery:
4 bułki hamburegowe
możecie je upiec, lub wybrać gotowe pieczywo
4 małe krążki camemberta
panierka
(użyłam bułki tartej zmieszanej z mielonymi migdałami i sezamem w proporcji 1:1)
1 roztrzepane jajko
8 łyżek żurawiny
2 garście świeżej rukoli
6 łyżek majonezu
2 pikle
1/2 czerwonej cebuli
świeżo mielone chili
sól morska
olej do smażenia

pieczemy bułki,
4 sztuki:
50 g drożdży
1 szklanka mleka
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
3 szklanki mąki
2 łyżki oleju
rozmącone jajko i sezam lub słonecznik

4 długie patyczki do szaszłyków


przygotowanie:

bułki: Nagrzej piekarnik do 180 stopni. Wymieszaj drożdże w połowie letniego mleka z cukrem i odstaw na ok 15 min. Połącz w mąką, resztą mleka, solą i olejem. Wyrób ciasto. Ostaw do podwojenia objętości. Uformuj bułeczki i odstaw do ponownego wyrośnięcia. Posmaruj rozmąconym jakiem i posyp ziarnami. Piecz 20 minut.
burger: Sery camembert namoczyć w roztrzepanym wcześniej jajku i obtoczyć w panierce. Czynność powtórzyć. Musimy zadbać o to, by ser był dokładnie opanierowany i nic nie wycieknie na patelnię podczas smażenia. Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Należy je smażyć na średnim ogniu na oleju aż zrumieni się panierka. W połowie smażenia ser należy delikatnie odwrócić, aby usmażył się z obu stron.
składamy: Pikle i czerwona cebule pokroić w drobną kostkę,wy mieszać z majonezem, solą i chili. Bułki przekroić i zgrillować przez 3 minuty w piekarniku. Dolną połówkę bułki należy posmarować sosem majonezowym, ułożyć rukolę, panierowany ser, i 2 łyżki żurawiny ze słoika, przykryć górą bułki i spiąć wykałaczką. Gotowe!
Smacznego!









niedziela, sierpnia 18, 2013

Morelowe love. Clafoutis.

Morelowe love. Clafoutis.
Leniwa sobota nad jeziorem. Słońca brak, jest za to błogi spokój i archiwalne numery magazynu Kuchnia. W jednym z nich Jamie Oliver poleca clafoutis z brzoskwiniami wg babcinego przepisu, reklamując go jako francuski odpowiednik puddingu. Wyobrażam sobie ten zapach i konsystencję, to mi wystarcza. W drodze do domu kupuję morele, resztę składników mam w kuchni, Wy z pewnością też. Przepis nieco modyfikuję. Po kilkunastu minutach z otwartego piekarnika unosi się zapach owoców i gałki muszkatołowej.
Zaufajcie mi, Jamie ma rację: Dziecinnie prosty, wspaniale wygląda i świetnie smakuje. 



składniki,
6 porcji:

3 duże roztrzepana jajka
3 łyzki maki
szczypta soli
5 łyżek drobnego cukru trzcinowego
400ml mleka
1 cała gałka muszkatołowa
(użyłam Kamis Specjalite)
50 g masła
10 świeżych moreli

ewentualnie:
lody waniliowe do podania


+ forma żaroodporna do zapiekania




przygotowanie:

Piekarnik rozgrzać do 220 stopni. Do miski z roztrzepanymi jajkami wsypać mąkę, sól i 3 łyżki cukru. Dokładnie wymieszać, odstawić. W rondelku podgrzać mleko, a kiedy będzie ciepłe, wlać je do masy jajecznej cały czas mieszając. Zetrzeć około 1/3 gałki muszkatołowej.
Płytkie naczynie wysmarować masłem, rozłożyć na dnie połówki moreli i zalać ciastem. Wierzch posypać kawałeczkami masła.  
Wstawić do piekarnika na około 30 minut. Piec, aż jajka się zetną, ale ciasto nie będzie jeszcze zbyt zwarte. Posypać reszta cukru trzcinowego i podawać ciepłe z łycha waniliowych lodów.
 
Smacznego!
 
 


czwartek, sierpnia 15, 2013

Leniwa focaccia z oliwkami i solą morską

Leniwa focaccia z oliwkami i solą morską
Ostatnie dni miały szalone tempo i toczyły się poza domem, nic dziwnego, że zupełnie zapomniałam, że dziś święto. Szybki przegląd lodówki i padło na focaccię, czyli chleb pieczony na świeżych drożdżach z mąki, wody i oliwy. Robiłam ją, wzorując się na przepisie z książki "Zdrowa kuchnia prosto z targu - kupuj, gotuj i jedz" autorstwa Jodi Liano, którą uwielbiam za apetyczne zdjęcia. Ciasto rozwałkowałam na kształt prostokąta i piekłam w blaszce, focaccia wyszła dość wyrośnięta i puszysta. Do swojej dodałam zielone oliwki, rozmaryn i gruboziarnistą sól morską
 


składniki:

10 g świeżych drożdży
180 ml ciepłej wody
315 g mąki
1 łyżeczka soli
60 ml oliwy z oliwek
garść dobrej jakości zielonych oliwek

2 łyżeczki gruboziarnistej soli morskiej
(użyłam młynka z solą morską Kamis)

 rozmaryn świeży lub suszony
(użyłam suszonego Kamis do ciasta, posypałam świeżym)





przygotowanie:

Nagrzje piekarnik do 230 stopni. W niedużej miseczce wymieszać 45 g mąki, droiżdże i 60 ml wody. Odstawić na 20 minut, aż na wierzchu zaczną pojawiać się bąbelki powietrza. Następnie dodać suszony rozmaryn, sól, pozostałe 120 ml wody i resztę mąki. Przełozyć na posyopany maką blat kuchenny i wyrabiać przez około 10 minut, ewentualnie dodając troszkę maki, aby ciasto się nie kleiło.
 
Gładkie, wyrobione ciasto przełożyć do wysmarowanej oliwą miski i natłuścić również z wierzchu. Przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na około godzinę w ciepłym miejscu. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, uderzyć je kilka razy pięścią i przełożyć na blat, rozwałkować i włożyć do blaszki do pieczenia. Powciskać oliwki, posmarować oliwą i posypać gruboziarnistą solą. Piec około 20 minut aż nabierze złotego koloru i chrupkości.
 
Smacznego!
 
 

niedziela, sierpnia 11, 2013

Muffinki bananowo-owsiane

Muffinki bananowo-owsiane
Wśród przepisów na muffiny, koniecznie zanotujcie ten - uniwersalny i ze składników dostępnych cały rok. Główny składnik to banany. Mięsiste i wilgotne, o przyjemnym bananowym zapachu, z chrupiącą skorupką na wierzchu. Jest wiele powodów by je zrobić, ten najbardziej prozaiczny to drugie śniadanie - idealnie nadają się do kawy lub kubka mleka, bo zawierają płatki owsiane. Muffiny to najszybszy na świecie deser, więc nie sięgajcie po te gotowe, pełne chemicznych składników, tylko poświęćcie 20 minut na przygotowanie własnych!


składniki,
12 sztuk:

 

1 1/2 szklanki maki razowej
(ew. pszennej)
2/3 szklanki płatków owsianych
1/3 szklanki brązowego cukru
1/3 szklanki jogurtu
50 ml oleju roślinnego
1 duże jajko
3 bardzo dojrzałe banany


1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka esencji waniliowej
1/2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli









przygotowanie:
 
Piekarnik nagrzać do 185 stopni Celsjusza, formę do muffinów należy wyłożyć papilotkami. Rozgnieść banany na pure. Do miski przesiać mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sól oraz płatki owsiane i cynamon. W drugiej misce wymieszać mokre składniki: jogurt z olejem, jajkiem i esencja waniliową. Dodać pure bananowe i wymieszać, następnie wlać do składników suchych i delikatnie przemieszać.
Napełnić ciastem foremki do muffinów d 2/3 wysokości. Piec ok. 25 minut, aż muffiny będą złoto brązowe, do suchego patyczka. Ostudzić na kratce.
 
Smacznego!


 

piątek, sierpnia 02, 2013

Wegetariańska sałatka z borówkami i grillowanym ananasem

Wegetariańska sałatka z borówkami i grillowanym ananasem
Grillowany ananas, kurczak i borówki. Muszę to przyznać, że pyszne słodkie sałatki są latem strzałem w dziesiątkę. Jeśli grillowany ananas i borówki są składnikami jakiegoś dania, biorę je w ciemno! Ale dodanie szpinaku, sera feta i czosnkowego winegretu powoduje, że  jest lepiej, niż marzyłam. Korzystajmy ze świeżych, kolorowych, i fantastycznych warzyw i owoców, bo przecież lato trwa tak krótko!


składniki,
2 porcje:
2 łyżeczki oliwy z oliwek
sól morska i cytrynowy pieprz
1 świeży ananas, obrany

4 garście szpinaku
1 szklanka borówek

1/2 szklanki pokrojonego w kostkę sera feta


winegret:
3/4 filiżanki oleju roślinnego
1/4 szklanki octu jabłkowego
3 łyżki miodu

2 ząbki czosnku, posiekane
szczypta soli i czarnego pieprzu




przygotowanie:
Rozgrzej grill na świeżym powietrzu lub patelnię grillową. Połóż plastry ananasa i grilluj przez około 5 minut z każdej strony, aż będą widoczne zgrillowane paski. Ostudź przez co najmniej 10 minut. Następnie pokrój ananasa na kawałki.
Ubij wszystkie składniki sosu (ja wlewam je do słoika i mocno potrząsam około minuty). Wymieszaj z sosem sałatkowym i natychmiast podawaj.

Smacznego!


Copyright © 2016 What's cooking? , Blogger