Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spaghetti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spaghetti. Pokaż wszystkie posty
Spaghetti z mulami w białym winie

Spaghetti z mulami w białym winie

Podczas podróży do Portugalii zjadłam to danie po raz pierwszy i pokochałam od pierwszego kęsa. Mule w białym winie z szalotką i pietruszką skropione oliwą z oliwek, z chili, duszone na maśle – brzmi skomplikowanie, ale to prostsze niż się Wam wydaje, wystarczy jeszcze parę minut na ugotowanie makaronu i gotowe!
Świeże małże dostaniecie w dużych hipermarketach, ja zaopatruję się w nie w Makro (w czwartki jest dostawa świeżych owoców morza). Przed ugotowaniem mule należy dokładnie oczyścić zekrobując narosla i odrywając włókniste nitki, potem wybrać wszystkie nieszczelnie zamknięte, postukać w muszle, a jeśli nadal pozostaną uchylone, wyrzucić - gdyż są martwe.

składniki,
2 porcje:

1 kg muli
1/2 cebuli

1 ząbek czosnku
1/2 pęczka natki
10 g masła
150 ml białego wytrawnego wina
świeżo mielony pieprz

1/2 papryczki chili
(opcjonalnie)
200 g makaronu spaghetti








przygotowanie:
Wrzucić makaron do wrzątku z łyżką soli i ugotować al dente, zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu. Cebulę i czosnek obrać i drobno posiekać. Pietruszkę umyć, osuszyć i posiekać same listki. W rondlu na umiarkowanym ogniu roztopić masło, wrzucić czosnek i chili, zeszklić cebulę, wlać wino, zwiększyć ogień i doprowadzić do wrzenia. Dodać pietruszkę i mule, a następnie przykryć garnek pokrywką i potrząsnąć. Po ok. 3-4 minutach muszle małży zaczną się otwierać. Należy potrząsać nimi jeszcze przez minutę - dwie. Zdjąć garnek z ognia i pozbyć się zamkniętych muszli. Makaron powinien być już gotowy. Po odsączeniu, wystarczy przełożyć do garnka z małżami, wymieszać i jeszcze chwile podgrzewać, aby smaki się przemieszsały.



Smacznego!
 
 


Spaghetti z sardynkami i cukinią.

Spaghetti z sardynkami i cukinią.

W powietrzu czuć jesień. O poranku przestawiam trzy razy budzić, jeszcze chwila, nie lubię wstawać, gdy za oknem szaro... W pracy ratuję się mocną kawą a po, zwijam w kłębek na kanapie, wciągam dres, chowam się pod koc, mohito zamieniam na porto. Zamiast letnich rytmów, spokojna muzyka w tle, a w kuchni figi, gruszki, cukinie, bakłażany... Na obiad nie wystarcza sałatka, chce się czegoś pożywniejszego i koniecznie na ciepło, bo pogoda nie rozpieszcza, zamiast złotej jesieni, paskudna plucha i przenikliwy ziąb... brrr. Marzą mi się jesienne smaki. Na takie momenty najlepszy jest dobry makaron. Bo makaron jest dobry na wszystko.

składniki,
3 porcje:
400g spaghetti
(lub bavette)
2 cebule
2 ząbki czosnku
1 cytryna
1 mała żółta cukinia
1 puszka małych sardynek w oleju
3 gałązki rozmarynu
sól prowansalska
świeżo mielony cytrynowy pieprz


cytryna do dekoracji






przygotowanie:
Makaron ugotować wg przepisu na opakowaniu. Cebule obrać i pokroic w kostkę. Czosnek obrać i posiekać. Cytrynę sparzyć, osuszyć, skórkę zetrzeć na tarce, sok wycisnąć. Rozmaryn umyć, osuszyć, oberwać listki. Sardynki wyłożyć na sito i osuszyć, Cukinie umyć, osuszyć i zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Makaron odcedzić, w garnku po makaronie rozgrzać oliwę, dodać czosnek oraz cebule i poddusić. Dodać rozmaryn i skórkć z cytyrny, chwilę razem dusić. Doprawić solą i pieprzem. Skropić sokiem z cytryny, podgrzać. Makaron ponownie włożyć do garnka, wymieszać i krótko podgrzewać. Połowę sardynek pokroić na grube kawałki, i dodać do całości. Doprawić solą oraz pieprzem. Pozostałe sardynki rozłożyć na wierzchu, posypać startą cukinią i pieprzem cytrynowym. Podawać z cytryną.
Smacznego!

Copyright © 2014 What's cooking? , Blogger