Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty
Cupcakes podwójnie kokosowe

Cupcakes podwójnie kokosowe

Od rana miałam ochotę zrobić muffiny, ale w lodówce ani mleka, ani jogurtu, za to w spiżarni uzbierało mi się kilka puszek mleka kokosowego i pomyślałam, że fajnie je wykorzystać jako zamiennik. Do tego znalazła się duża paczka wiórków kokosowych i resztka likieru Malibu. Zapowiadało się pysznie i tak wyszło. To najlepsze cupcakes, jakie kiedykolwiek zrobiłam, co potwierdzili wszyscy testujący babeczki :) Są wilgotne, aksamitne i doskonale kokosowe.

składniki,

12 sztuk:

2 jajka
150 g mąki pszennej
100 g wiórków kokosowych
100 g cukru

1/4 laski wanilii
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
200 ml mleka kokosowego (gęsta część puszki 400ml)

50 ml oleju
(masa ma być lejąca ale gęsta)

krem:
100 g mascarpone
100g śmietanki 36%
1 łyżka cukru pudru
1 łyżka Malibu
 

dodatkowo:
wiórki kokosowe do posypania


przygotowanie:


muffiny: Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni.W misce roztrzepujemy jaja, olej i mleko kokosowe. W drugiej przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, cukrem, dodajemy wanilię i wiórki kokosowe. Wlewamy kokosową mieszankę i mieszamy do połączenia składników. Ciasto przelewamy do papilotek w formie na muffiny i pieczemy ok. 35-40 minut na półce drugiej od dołu. Wyciągamy i zostawiamy w formie do wystygnięcia.

masa: Śmietanę ubijamy na sztywno dodając powoli cukier, następnie delikatnienie wmiksowujemy mascarpone i likier. Masę wkładamy do rękawa cukierniczego i chłodzimy w lodówce.


Wierzch każdej babeczki zdobimy kremem i posypujemy wiórkami kokosowymi. Przechowujemy w lodówce, wyciągamy 30 minut przed podaniem.
Smacznego!
Marcepanowe babeczki z malinami

Marcepanowe babeczki z malinami

Czasem chce się czegoś dobrego... Gdy ostatnio dopadło mnie to uczucie, powstały właśnie te pyszności. Wilgotne, słodkie babeczki z sezonowymi owocami - ja uwielbiam wersję malinową i ich kwaskowy posmak. Błyskawiczne, bo bez użycia miksera, idealne na piknik lub drugie śniadanie. Możecie dodać truskawki, lub jagody, będą jednakowo dobre.

składniki,
około 10 sztuk:

150 g masła
1 szklanka cukru
180 g zmielonych migdałów
4 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki cukru z wanilią
2 duże jajka
1/3 szklanki mąki pszennej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
maliny - po 6 do babeczki
(lub inne owoce) 

plus:
sztywne papilotki lub foremka na muffiny





przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Formę do muffinów wyłożyć papilotkami lub użyć sztywnych papilotek. Masło pokroić na kawałki, wrzucić do garnuszka i roztopić. Zestawić z ognia, dodać cukier, mąkę ziemniaczaną, cukier wanilinowy. Wymieszać składniki na jednolitą masę. Następnie dodawać po 1 jajku i dokładnie wymieszać. Do masy dodać mąkę pszenną, zmielone migdały i proszek do pieczenia, mieszać przez około 1 minutę. Wymieszać.
Papilotki napełnić do 2/3 wysokości, do każdej wcisnąć po kilka malin. Wstawić do piekarnika i piec przez 23 minut do tzw. suchego patyczka. Wystudzić.

Smacznego!
Mini babeczki z czekoladą i pistacjami

Mini babeczki z czekoladą i pistacjami

Jak co roku, święta to dla mnie urlop i słodkie lenistwo. Podróż w rodzinne strony, a co za tym idzie, przyjazd trochę na gotowe, sprawdzone i tradycyjne pyszności. W związku z tym, na blogu nie znajdziecie mnóstwa świątecznych przepisów, ale nie byłoby Wielkanocny bez świątecznej baby, więc dziś jej pierwsza odsłona. Słodka od daktyli, mocno czekoladowa, z czekoladową polewą i pistacjami dodającymi wiosennego uroku. Ja zdecydowałam się na słodkie babeczki miniaturki, spokojnie możecie jednak wykorzystać 1 dużą formę, wydłużając o około 10 minut czas pieczenia.
 
składniki,
12 sztuk: 
150g masła
150g daktyli, bez pestek, drobno posiekanych
60 g dobrej jakości kakao w proszku
90 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 g jasnobrązowego cukru
3 średnie jajka
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią

polewa:
1 tabliczka gorzkiej czekolady
garść pistacji do posypania (użyłam solonych)
 

przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Daktyle rozdrobnić za pomocą blendera. W rondelku umieścić daktylową papkę i masło, rozpuścić. Odstawiłam do ostudzenia. W misce wymieszać suche składniki. W drugiej utrzeć jaja z łyżką cukru. Dodać do nich ostudzone masło z daktylami. Wymieszać. Wsypać suche składniki, wymieszać na jednolitą masę i przelać do foremek. Piec przez ok. 20 minut w 180 stopniach. Ostudzić. Polać roztopiona czekolada, posypać orzeszkami pistacjowymi.

Smacznego!




Copyright © 2014 What's cooking? , Blogger