Strony

poniedziałek, lipca 01, 2013

Klopsiki rybne z porem

To mój pierwszy przepis z magazynu Kuchnia. Gazete kupuję od dawna, czytam od deski do deski i... najczęściej ląduje, wraz ze sterta innych, na półce, a przepisy idą w zapomnienie. W czerwcowym numerze pomysły na klopsy były tak zachęcające, że postanowiłam spróbować aż dwa! Klopsiki rybne z krewetkami i singapurskie klopsiki z makaronem. Dzisiaj te pierwsze. Zerknijcie sami, czy nie wyglądają pysznie?


składniki,
4 porcje
(na mniejszy apetyt)

200 g fileta z dorsza
(lub innej ryby)
8 krewetek
1 por 
(biała część)
1 papryczka chilli

1 pęczek kolendry
1limonka
1 jajko

sól morska
świezo mielony pieprz
2 łyżki sezamu
3-4 łyżki oliwy
 


do podania:
2 limonki
kolendra
(lub pietruszka)



 przygotowanie:
Dorsza miksujemy w blenderze razem z obranymi krewetkami. Siekamy pora, chilli (pestki wyrzucamy, jeśli nie lubimy zbyt ostrych potraw) i kolendrę. Posiekane składniki dodajemy do masy rybnej, skrapiamy sokiem z jednej limonki, wbijamy jajko, doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy, zwilżonymi dłońmi formujemy kulki, lekko je spłaszczając. Posypujemy sezamem i smażymy na oliwie, po 2 minuty z każdej strony. Podajemy z cząstkami limonki. Klopsiki możemy też podać zawinięte w sałatę z kawałkami mango. Ja wybrałam dodatek sałatki z kolorowych pomidorków śliwkowych i cherry, polanych oliwą cytrynową, a do tego lemoniada z tajską limonką i miętą, mniam!
 
Smacznego!



8 komentarzy:

  1. Jeśli są obtoczone w sezamie, to już mi smakują :)
    faktycznie bardzo apetycznie wyglądają. I z opisu wygląda na pyszną, aromatyczną, dobrze doprawioną rybkę :) Wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Upps, wdarł mi sie błąd w post...to pisanie z komórek! Piękne fotki, jak zwykle, i piekne klopsiki! ja testowalam singaporskie, były super:)

    OdpowiedzUsuń
  4. no to niezły klops ;) zdecydowanie lubię takie połączenia, ryba (owoce morza) + sezam :) a z gazetami mam podobnie, ale nie potrafię ich wyrzucić i czasami po kilkunastu latach do nich wracam. Mam pierwsze wydania Elle z pozakreślanymi przepisami, albo same przepisy wydarte z tego typu gazet ;) dla potomnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Smakowicie sie zapowiadaja! Czekam na te singapurskie, bo bardzo mnie ciekawia.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 What's cooking? , Blogger