Klopsiki rybne z porem
To mój pierwszy przepis z magazynu Kuchnia. Gazete kupuję od dawna, czytam od deski do deski i... najczęściej ląduje, wraz ze sterta innych, na półce, a przepisy idą w zapomnienie. W czerwcowym numerze pomysły na klopsy były tak zachęcające, że postanowiłam spróbować aż dwa! Klopsiki rybne z krewetkami i singapurskie klopsiki z makaronem. Dzisiaj te pierwsze. Zerknijcie sami, czy nie wyglądają pysznie?

składniki,
4 porcje
(na mniejszy apetyt)
200 g fileta z dorsza(lub innej ryby)
8 krewetek
1 por (biała część)
1 papryczka chilli
1 pęczek kolendry
1limonka
1 jajko
sól morska
świezo mielony pieprz
2 łyżki sezamu
3-4 łyżki oliwy
do podania:
2 limonki
kolendra
(lub pietruszka)
przygotowanie:
Dorsza miksujemy w blenderze razem z obranymi krewetkami. Siekamy pora, chilli (pestki wyrzucamy, jeśli nie lubimy zbyt ostrych potraw) i kolendrę. Posiekane składniki dodajemy do masy rybnej, skrapiamy sokiem z jednej limonki, wbijamy jajko, doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy, zwilżonymi dłońmi formujemy kulki, lekko je spłaszczając. Posypujemy sezamem i smażymy na oliwie, po 2 minuty z każdej strony. Podajemy z cząstkami limonki. Klopsiki możemy też podać zawinięte w sałatę z kawałkami mango. Ja wybrałam dodatek sałatki z kolorowych pomidorków śliwkowych i cherry, polanych oliwą cytrynową, a do tego lemoniada z tajską limonką i miętą, mniam!
Obśliniłam się :)
OdpowiedzUsuńJeśli są obtoczone w sezamie, to już mi smakują :)
OdpowiedzUsuńfaktycznie bardzo apetycznie wyglądają. I z opisu wygląda na pyszną, aromatyczną, dobrze doprawioną rybkę :) Wypróbuję!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńUpps, wdarł mi sie błąd w post...to pisanie z komórek! Piękne fotki, jak zwykle, i piekne klopsiki! ja testowalam singaporskie, były super:)
OdpowiedzUsuńMmm pycha pomysł :)
OdpowiedzUsuńno to niezły klops ;) zdecydowanie lubię takie połączenia, ryba (owoce morza) + sezam :) a z gazetami mam podobnie, ale nie potrafię ich wyrzucić i czasami po kilkunastu latach do nich wracam. Mam pierwsze wydania Elle z pozakreślanymi przepisami, albo same przepisy wydarte z tego typu gazet ;) dla potomnych ;)
OdpowiedzUsuńSmakowicie sie zapowiadaja! Czekam na te singapurskie, bo bardzo mnie ciekawia.
OdpowiedzUsuńSingapurskie w kolejnym poście :)
Usuń